Zacznijmy jednak od początku...
Dlaczego mowa o imporcie wymagań?
Dlaczego mechanizmy importu zawężam tylko do wymagań, podczas gdy mechanizmy te są uniwersalne i umożliwiają importowanie elementów dowolnego typu?Rzeczywiście można importować rozmaitego rodzaju treść do Enterprise Architect. Ja sam importowałem np. przypadki testowe, procesy biznesowe, komponenty aplikacyjne czy też urządzenia. Z punktu widzenia swojej praktyki w wielu projektach zauważam, że najczęściej potrzebny jest jednak właśnie import wymagań.
Wynika to z tego, że zanim wymagania zostaną udokumentowane, konieczne jest ustalenie ich zakresu. Treść wymagań ustala się wraz z klientem podczas spotkań lub poprzez wymianę uwag i odpowiadanie na uwagi w formie pisemnej.
Nie wyobrażam sobie, aby użytkownik z działu merytorycznego korzystał z repozytorium w narzędziu Enterprise Architect do przeglądania i czytania propozycji wymagań. Podobnie nie wyobrażam sobie edycji treści wymagań na spotkaniu bezpośrednio w Enterprise Architect.
Uważam, że do wymiany informacji z klientem, zwłaszcza z użytkownikiem merytorycznym powinny służyć dokumenty w formacie MS Word i MS Excel, gdyż są osoby merytoryczne czują się swobodnie korzystając z tych programów. W takim układzie potrzebne są mechanizmy zarówno do importu treści do modelu Enterprise Architect, jak i mechanizmy eksportu (np. raportowanie), dzięki którym będziemy w stanie "przerzucić" treści w drugą stronę.